Paletki do modelowania twarzy My Lovely Set z nowej kolekcji Bell: Girl, Love&City. Swatche i porównanie ze słynnym pudrem brązującym Chillout.

Paletki do modelowania twarzy My Lovely Set z nowej kolekcji Bell: Girl, Love&City. Swatche i porównanie ze słynnym pudrem brązującym Chillout.


Z tego typu produktami do modelowania twarzy, zawierającymi w opakowaniu zestaw mający mi ułatwić życie, zwykle mam bardzo nie po drodze, z uwagi na ich nietrafioną kolorystykę. Nie chodzi tylko o zbyt pomarańczowy puder brązujący (czy też: modelujący, jak kto woli), ale też o fakt, że często w takich zestawach nic do siebie nie pasuje. Ja nie wiem jak to się dzieje, z tego powodu jednak omijam gotowe paletki, świadomie rezygnując z tej niesamowitej wygody, jaką mogą dawać, jeśli zarówno róż, bronzer jak i rozświetlacz wpasują się w naszą kolorystykę, gust i preferowany styl makijażu idealnie.


Made with love: serduszkowe pomadki Bell z nowej kolekcji Girl, Love&City

Made with love: serduszkowe pomadki Bell z nowej kolekcji Girl, Love&City


No przecież nie mogło być inaczej: w lutym, w Biedronkach, znajdziemy nową kolekcję Bell: Girl, Love&City, a w niej m. in. pomadki w kształcie serduszek. Do zakochania! Jest ich sześć - trzy w intensywniejszych odcieniach i trzy w kolorach spokojniejszych, dzisiaj pokażę Wam je wszystkie. Będą słoczyki na łapce oraz, oczywiście, na ustach. Chodźcie!

Gosh 005 To Party in London - paletka 9 metalicznych cieni. Swatche i pierwsze wrażenia.

Gosh 005 To Party in London - paletka 9 metalicznych cieni. Swatche i pierwsze wrażenia.


Markę Gosh miałam okazję lepiej poznać dzięki naszym spotkaniom Secrets of Beauty, organizowanym przez Michała. Gosh gości na nich często (zawsze?) i zwykle dostajemy coś fajnego do pobawienia się w domu. Tym razem miałam wielkie szczęście zdobyć paletkę dziewięciu metalicznych cieni, która jest zaskakująco "noszalna", a określenie "metaliczne" być może zupełnie niepotrzebnie dystansuje osoby preferujące naturalny efekt w makijażu.

Mikołajkowe spotkanie blogerów w Lublinie - charytatywnie!

Mikołajkowe spotkanie blogerów w Lublinie - charytatywnie!


Gdy tylko dowiedziałam się, że Mazgoo współorganizuje spotkanie blogerskie w Lublinie, moim rodzinnym mieście, zgłosiłam chęć uczestnictwa. Wyobraźcie to sobie - nareszcie mogę siedzieć na spotkaniu tak długo jak chce, żaden pociąg mnie nie goni, terminy nie naglą, nie ogranicza również brak noclegu. A do tego zapowiadała się fajna ekipa. Idealnie!

Cosnature - podstawowa pielęgnacja, czyli żel pod prysznic i odżywka do włosów. Jak się sprawdziły?

Cosnature - podstawowa pielęgnacja, czyli żel pod prysznic i odżywka do włosów. Jak się sprawdziły?


Kosmetyki Cosnature są dostępne m.in. w Hebe, aptekach DOZ i Cefarm oraz w drogeriach Eko. Dzięki akcji "Testuj z Twoim Źródłem Urody" miałam okazję spróbować już wcześniej tych kosmetyków, zerknąć im w składy i wyrobić sobie o nich opinię. Dzisiaj kolejna porcja wrażeń z testów - a na tapetę wzięłam kompletne podstawy w pielęgnacji, czyli żel do mycia i odżywkę do włosów.

Żel-cudotwórca dla cer naczynkowych oraz podrażnionych zabiegami: MesoBoost Arnica&Hialuronic Acid

Żel-cudotwórca dla cer naczynkowych oraz podrażnionych zabiegami: MesoBoost Arnica&Hialuronic Acid


W moim odczuciu żele kosmetyczne często są niedoceniane, a ja za każdym razem się przekonuję, że ciężko mi bez nich domknąć pielęgnację. Sprawdzają się zarówno jako dodatek do przeróżnych drogocennych olejów, zmniejszając odczucie tłustości po ich aplikacji na skórę, jak i do gotowych już kremów, dodając tego ekstra nawilżenia. Świetnie też u mnie działają jako gotowe maseczki lub bazy do tworzenia własnych mieszanek z ekstraktami czy witaminami. Naprawdę trudno jest przecenić kosmetyk o tak prostym i skutecznym składzie, który tak łatwo można wpleść w codzienną rutynę pielęgnacyjną.


Krem redukujący przebarwienia Lighter+ z kwasem kojowym, retinolem i arbutyną

Krem redukujący przebarwienia Lighter+ z kwasem kojowym, retinolem i arbutyną


Przebarwienia skóry, takie jak piegi, znamiona barwnikowe wrodzone, spowodowane starzeniem lub chorobą, są związane ze zwiększeniem w danym miejscu stężenia melanin. Można je usuwać różnymi sposobami, m.in.: laseroterapią, krioterapią (ciekły azot), mikrodermabrazją, również tą chemiczną. Dzisiaj opowiem Wam o tej ostatniej metodzie, podanej w bardzo przyjemnym kremie pielęgnacyjnym od Peel Mission, który nie tylko pomaga zwalczać uporczywe plamki na skórze, ale też całkiem udanie ją pielęgnuje i nawilża.


(Wcale nie takie) Mini Secrets of Beauty w epitafium Serocka :D Relacja.

(Wcale nie takie) Mini Secrets of Beauty w epitafium Serocka :D Relacja.


Tu się już listopad pomału kończy a ja wciąż żyję tym, co działo się na początku października w podwarszawskim Serocku. Powyższe dzieło jest autorstwa Niewyparzonej Pudernicy i mówi ono bardzo wiele nie tylko o poziomie naszego grupowego dowcipu, ale też i o tym, jak się ta ekipa już niesamowicie zgrała. I to pomimo ciągłych dostaw "świeżej krwi" - świeżynki są od razu wciągane do stada i faszerowane haribo. A to wszystko dzięki Michałowi z bloga Twoje Źródło Urody, który już po raz ósmy (!!!!!!!!!!!11111oneone) przyszykował dla nas moc atrakcji na spotkaniu z wiedzą.

Ekocuda po raz trzeci! 25-26 listopada w Warszawie

Ekocuda po raz trzeci! 25-26 listopada w Warszawie

Już niedługo, po raz trzeci, w Warszawie odbędą się Targi Kosmetyków Naturalnych Ekocuda. W dniach 25-26 listopada, ponownie w Domu Towarowym Bracia Jabłkowscy, polscy i zagraniczni producenci zaprezentują swoje kosmetyki inspirowane naturą.
W trzeciej edycji weźmie udział blisko 100 marek kosmetycznych, pojawią się też nowe firmy. Wstęp na Targi jest bezpłatny.

Byłam fanką pudru modelującego Inglot nr 505... ;) Mam lepszy: Bell Chillout No 01!

Byłam fanką pudru modelującego Inglot nr 505... ;) Mam lepszy: Bell Chillout No 01!


Czyż nie są podobne? Znam ten odcień na pamięć, ponieważ puder modelujący z Inglota, o numerze 505 polecam bardzo często jako najlepszą opcję dla chłodniejszych i przygaszonych kolorystyk. Często też po prostu robię sobie sama takie pudry mineralne i już z zamkniętymi oczami jestem w stanie dobrać tlenki w takich proporcjach, aby uzyskać właściwy odcień szarawego brązu. Dlatego gdy tylko zobaczyłam Face Modeller z nowej kolekcji Chillout od Bell, od razu rozpoznałam w nim przyjaciela :) Drodzy państwo, przedstawiam drogeryjny, tani puder brązujący i modelujący w chłodnym odcieniu. Jak się za chwilę przekonacie, jest to niemalże kolor 1:1 identyczny z tym z Inglota.

Ulubieńcy - blackmetalowy październik 2017

Ulubieńcy - blackmetalowy październik 2017

https://www.facebook.com/belzebubsofficial/
Szukając na blogu moich poprzednich wpisów z tej serii zorientowałam się, że chyba naprawdę - zupełnie niechcący - rozpoczęłam tradycję opowiadania o ulubieńcach jesienią i zimą. Zupełnie naturalnie przychodzi mi wyszukiwanie rzeczy pocieszających w miesiącach ciemnych, mokrych i zimnych. I nadal podtrzymuję - ulubieńców co miesiąc u mnie nie będzie. Te wpisy nie są formą promocji danej marki, ale rzeczywiście zestawieniem rzeczy, które mi ostatnio poprawiają humor, wobec czego nie czuję presji pisania o nich co miesiąc. A chcę Wam o nich opowiedzieć, bo może ten efekt terapeutyczny jest zaraźliwy :)

Copyright © 2014 Arsenic - naturalnie z przekorą , Blogger